Polskie Stowarzyszenie Wing Tsun Kung-Fu

logo



CZYM JEST WING TSUN

Wing Tsun Kuen to jedna z najskuteczniejszych metod walki. Jest to właśnie metoda, a nie styl, ponieważ ćwiczący Wing Tsun nie stylizują swoich technik naśladując przykładowo ruchy zwierząt. Nie jest to również system, ponieważ Wing Tsun to nie wybrane arbitralnie techniki pochodzące z różnych sztuk walki, których założenia często wzajemnie się wykluczają. Jest to sztuka walki o ponad trzystuletnim rodowodzie i tradycji, wywodząca się z południowych Chin. Przez sztukę walki należy rozumieć z kolei, że nie jest to sport walki, a więc Wing Tsun nie ćwiczy się po to, aby wygrać zawody, które organizowane są według reguł narzucanych przez organizatorów. Celem w Wing Tsun jest obrona życia swojego, bądź innej osoby, która znalazła się w sytuacji zagrożenia. Dlatego techniki Wing Tsun są proste, praktyczne i oczyszczone ze wszystkich pokazowo-akrobatycznych elementów, takich jak wysokie kopnięcia, kopnięcia z obrotu i wyskoku, które nie sprawdzają się w realnej walce oraz sytuacji prawdziwego zagrożenia.Celem w Wing Tsun Kung Fu jest najszybsze możliwe wyeliminowanie przeciwnika w taki sposób, aby nie był on w stanie podjąć dalszej walki. W Wing Tsun jest istotna nie siła fizyczna, masa czy wzrost, ale metoda walki, szybkość i technika. Połączenie tych elementów sprawia, że nawet osoba mniejsza, lżejsza i fizycznie słabsza, na przykład kobieta, jest w stanie obronić się przed większym i silniejszym przeciwnikiem. Prostota i skuteczność tych technik sprawia, że naukę Wing Tsun można podjąć właściwie niezależnie od wieku i płci. Według chińskiej tradycji Wing Tsun Kung Fu zostało stworzone przez mniszkę Ng Mui, która po spaleniu przez wojska mandżurskie klasztoru Siu Lam (Shao Lin) prowadziła skromne życie w jednej z południowo-chińskich prowincji. Jej założeniem było oczyszczenie Szao Lin Kung Fu ze zbędnych i niepraktycznych elementów oraz dopracowanie najlepszych skutecznych technik Szao Lin Kung Fu, które działałyby niezależnie od warunków fizycznych. W rezultacie powstała esencja styli ćwiczonych przez mnichów z Szao Lin. Ze względu na postać Ng Moi, oraz kobiety której przekazała ona opracowane przez siebie techniki, Yim Wing Tsun (imię to oznacza Piękna Wiosna), często mówi się, że Wing Tsun Kuen jest stylem kobiecym.


Czym jest Wing Tsun

Drzewo genealogiczne rodziny Wing Tsun Kung-Fu


O skuteczności technik Wing Tsun Kung Fu świadczy chociażby to, że są one nauczane w oddziałach specjalnych, jednostkach antyterrorystycznych i policji w wielu krajach na świecie (FBI, niemiecka Bundeswehra, Marine Corps, RAID, NOCS, tajnej policji niemieckiej, francuskiej, belgijskiej, hiszpańskiej, włoskiej, węgierskiej, indyjskiej). Jedną z najsławniejszych postaci, która rozsławiła Wing Tsun był Bruce Lee. Poznawał on i nauczał Wing Tsun do końca swojego życia. Obecnie techniki Wing Tsun Kung Fu ćwiczy się w 63 krajach na całym świecie.


Charakterystyczne cechy Wing Tsun Kung-Fu

- Wykorzystywanie siły przeciwnika – oznacza to, że nie przeciwstawiamy sile pochodzącej z masy ciała ludzkiego takiej samej siły. Styl ten stworzyła kobieta, a więc osoba teoretycznie słabsza, aby móc walczyć z większymi i silniejszymi przeciwnikami. Gdyby oparła swoje techniki na zwykłej sile, takiej której używa się na siłowni czy przy podnoszeniu ciężarów, nie miałaby szans z kimś, kogo natura obdarzyła większą siłą i masą. Wiele sztuk i sportów walki twierdzi, że wykorzystują siłę przeciwnika, ale w większości przypadków jest to jedynie chwyt reklamowy;


- Techniki łańcuchowe – ciągły atak, jedna technika przechodzi w drugą, w taki sposób, aby przeciwnik nawet jeśli obronił się przed jedną techniką, nie miał szansy na obronę przed kolejnymi. Typowym przykładem technik łańcuchowych są lin guan kuen – ciosy łańcuchowe;


- Chi sao i chi guek „lepkie ręce” i „lepkie nogi” – czyli „przylepianie się do przeciwnika, pozostawanie w kontakcie fizycznym z przeciwnikiem po nawiązaniu go (po tym kiedy np. dotknęliśmy ręki przeciwnika). W Wing Tsun po zadaniu np. serii ciosów nie odskakujemy od przeciwnika, ani nie wycofujemy się, lecz pozostajemy w zajętej pozycji, żeby prowadzić walkę w bliskim dystansie (pięści, dłonie), albo bardzo bliskim (łokcie, kolana). Walka kończy się, gdy przeciwnik nie jest w stanie podjąć jej dalej (nokaut);


- Ataki na czułe miejsca/punkty witalne. Ponieważ zakładamy, że jesteśmy ludźmi zbudowanymi przeciętnie, musimy wykorzystać wiedzę o anatomii ciała ludzkiego, aby móc skutecznie walczyć z każdym przeciwnikiem. Wing Tsun nie jest sportem walki, a więc ataki na czułe miejsce takie jak oczy, skroń, krocze, kolana są jak najbardziej na miejscu. Jeśli ktoś atakuje nas na ulicy, chcąc zrobić nam krzywdę, to na pewno nie chce się sprawdzać ani walczyć zgodnie z regułami fairplay. Chińskie przysłowie mówi: jeśli masz litość, nie walcz, jeśli walczysz, nie miej litości. Wing Tsun pochodzi z czasów, kiedy pojedynki kończyły się dla przegranego śmiercią, albo ciężkim ubytkiem na zdrowiu. Niestety prawdziwa walka w sytuacji realnego zagrożenia wymaga również ekstremalnych rozwiązań;


- Brak elementów pokazowych i akrobatycznych. Wiele styli oraz sportów walki zawiera elementy mające tylko częściowe przełożenie na sytuację walki, które w prawdziwej walce okazują się zupełnie niepraktyczne. Takie techniki jak wysokie kopnięcia, obrotowe techniki oraz techniki w wyskoku mogą nie działać w sytuacji stresu i zagrożenia, a nawet stać się przyczyną porażki (odsłonięcie czułych punktów, niestabilność pozycji). Założeniami Wing Tsun już na samym początku było odrzucenie niepraktycznych technik, a z biegiem czasu koncepcja ta została ostatecznie dopracowana zgodnie z duchem czasu i aktualnego zapotrzebowania.



HISTORIA WING TSUN KUNG-FU

Narodziny Wing Tsun

Buddyjska mniszka Ng Mui to postać, którą uważa się za twórcę Wing Tsun Kung Fu. Żyła ona około 250 lat temu w południowych Chinach. Według tradycji, Ng Mui była uczennicą klasztoru Siu Lam (Szaolin) i mistrzynią stylu białego żurawia, stylu uprawianego w rejonie Weng Chun w prowincji Fujian. Z przyczyn politycznych Ng Mui, tak jak kilku innych członków Siu Lam, była ścigana przez rząd mandżurskiej dynastii Qing. Wszyscy poszukiwani uciekli z Fujian i rozproszyli się w różnych rejonach południowych Chin. Ng Mui udała się na skraj granicy prowincji Yunan i Sichuan i tam osiadła w Bak Hok Koon, czyli świątyni białego żurawia na górze Tai Leung.


Ng Mui


Mniszka o niezwykłych umiejętnościach kochała kung fu. Choć już wtedy była jednym z najwybitniejszych mistrzów wciąż udoskonalała swoje techniki. Traf chciał, że w okręgu, gdzie zamieszkała, zetknęła się z technikami walki, które były zupełnie inne, innowacyjne i praktyczne. Dlatego połączyła ona swoje stare techniki z nowo poznanymi tworząc nowy styl, który przekazała młodej dziewczynie – Yim Wing Tsun, jej wybitnej i ukochanej uczennicy.

Yim Wing Tsun

Yim Wing Tsun

Yim wyszła za mąż za handlarza solą – Leung Bok Chau’a, którego nauczyła poznanych technik. Odtąd to małżeństwo pracowało razem nad ich doskonaleniem. Leung nauczył następnie Leung Lan Kwai’a, zielarza osteologa, który zapytał go o nazwę technik, których naucza. Leung Bok Chau odpowiedział: „to jest kung fu mojej żony”. W ten sposób system zyskał nazwę, której od tamtej pory zaczęto używać na cześć żony Leung Bok Chau’a.


Yim Yee, ojciec Yim Wing Tsun, prosi Ng Mui o przyjęcie Yim Wing Tsun na uczennicę

Pięść i długi kij

Leung Lan Kwai był bardzo ostrożny w doborze swoich uczniów, do tego stopnia, że przez całe swoje życie przyjął ich tylko dwóch. Jeden z nich nauczył się tylko kilku technik ręcznych, ale drugi uczeń, Wong Wah Bo, poznał cały system.

Chińska dżonka

Wong Wah Bo był aktorem chińskiej opery. W tamtych czasach trupy oper chińskich podróżowały po rzekach dżonkami wraz z całą ekipą teatru oraz wyposażeniem od miasta do miasta dając w nich przedstawienia. Czerwone dżonki były znakiem charakterystycznym aktorów opery chińskiej. Dlatego też byli oni znani jako „pływający na czerwonych dżonkach”. Wielu z tych aktorów znało techniki walki, które służyły im też za materiał w przedstawieniach. Wong Wah Bo pływał na dżonce razem z innym członkiem trupy – Leung Yee Tai’em. Okazało się, że jest Leung Yee Tai jest mistrzem w walce długim kijem. Techniki, których on używał, nazywały się „Lok Dim Bon Kwun” (forma sześciu i pół punktu długiego kija). Tai nauczył się tych technik od buddyjskiego mnicha Chi Shina – towarzysza mniszki Ng Mui z klasztoru Siu Lam, który tak samo jak Ng Mui ukrywał się przed represjami ze strony dynastii Qing. Na dżonce Chi Shin był kucharzem. Wong Wah Bo i Leung Yee Tai wzajemnie podziwiali swoje umiejętności i zdecydowali wymienić się swoimi technikami. Razem pracowali też, by techniki długiego zaadaptować do Wing Tsun. W ten sposób system został wzbogacony a Leung Yee Tai został jego spadkobiercą.



Chi Shin i Leung Yee Tai


Wojownicy z Fatshan

Gdy Leung Yee Tai był już w podeszłym wieku, przekazał swoją wiedzę Leung Jan’owi, zielarzowi z Fatshan, gęsto zaludnionego centrum handlowego koło rzeki Perłowej leżącego na skrzyżowaniu wielu szlaków w prowincji Guangdong.

Dr Leung Jan

Doktor Leung Jan

Leung Jan pochodził z bogatej, kulturalnej rodziny. Prowadził w Fatshan aptekę i był lekarzem. Był wybitny w swoim zawodzie, jego interes kwitł i wciąż przybywało mu klientów. W wolnym czasie studiował literaturę oraz sztuki walki. Znał wiele różnych technik, ale nie wystarczały mu one w pełni. Na próżno poszukiwał idealnego systemu oraz doskonałego nauczyciela, do czasu gdy spotkał Leung Yee Tai’a i poznał Wing Tsun. Był do tego stopnia zafascynowany tym wyjątkowym stylem, że poświęcił resztę swojego życia, żeby go opanować i doskonalić swoje umiejętności. Szybko osiągnął w nich mistrzostwo a dzięki swoim osiągnięciom stał się tak sławny, że liczni wojownicy przybywali zewsząd, by rzucić mu wyzwanie i zmierzyć się z nim. Ostatecznie zyskał sobie tytuł „króla Wing Tsun kung fu” a słowa Wing Tsun i Leung Jan stały się w Fatshan synonimami.

Leung Jan nie postrzegał nauczania Wing Tsun za swój zawód, ale jego umiejętności kazały mu przyjąć uczniów, którymi zostali między innymi jego dwaj synowie Leung Bik i Leung Tsun. Jednak jego najlepszym uczniem był Chan Wah Shun, szef kantor. Dlatego właśnie w okolicy nazywano go cinkciarzem. Chan był mało wykształconym człowiekiem, ale za to bardzo utalentowanym, zaciętym i upartym. Ponieważ zajmował się handlem, pozostawał w bliskim kontakcie z marginesem społecznym, gdzie potyczka była częstym sposobem rozwiązywania sporów. Miał zatem wiele okazji, by sprawdzić to, czego się nauczył. Bardzo szybko się rozwijał i ostatecznie został następcą swojego mistrza, ówczesnym liderem Wing Tsun. Zanim to się stało, stał się tak sławny, że urzędnicy dynastii Qing zaproponowali mu objęcie stanowiska głównego instruktora kung fu przy oddziałach Ośmiu Chorągwi, jak nazywano wojska Qing. Chan przyjął tę ofertę, ale tylko tymczasowo, a następnie wrócił do Fatshan, by tam nauczać kung fu. Tak jak jego mistrz, postrzegał on kung fu nie za swój główny zawód, ale za sposób spędzania wolnego czasu.


Leung Jan i Chan Wah Shun

Leung Jan i Chan Wah Shun

Przez trzydzieści sześć lat nauczania Chan wykształcił szesnastu uczniów, wraz ze swoim synem Chan Yu Min’em, który poźniej zasłynął jako „król kija siedmiu prowincji”. Innym wybitnym uczniem Chan Wah Shun’a był Ng Chu So. Opanował on cały system i pomagał swojemu nauczycielowi podczas treningów jako asystent.

Ostatnim uczniem Chana, kiedy już miał siedemdziesiąt lat, był trzynastoletni chłopiec, gorący wielbiciel Chana i kung fu. Chan uczył chłopca przez trzy lata i zmarł, gdy chłopiec miał lat szesnaście. W tym samym roku rodzina chłopca wysłała go na studia do Hong Kongu. Gdy Chan przyjmował go na swego ucznia, nawet mu się nie śniło, że zostanie on niezrównanym mistrzem Wing Tsun. Jego imię stało się w całym środowisku sztuk walki bardziej znane, niż któregokolwiek z poprzedników. Zdobył sobie sławę cierpliwością i ciężką pracą. Tym chłopcem był Wielki Mistrz Yip Man, Mistrz mistrzów.


Yip Man

Wielki Mistrz Yip Man

Wielki Mistrz Yip Man był w prostej linii ósmym spadkobiercą Wing Tsun Kung Fu. Dorastał w bogatej rodzinie posiadaczy ziemskich z dużym majątkiem w Fatshan. Można by sądzić, że taki wypieszczony chłopiec nigdy nie podejmie żadnego fizycznego wysiłku, ale ku zdumieniu wszystkich wykazywał on szczególne upodobanie do sztuk walki. Po zaczętym we wczesnej młodości treningu u Chan Wah Shun’a trzyletnim treningu i po śmierci swojego mistrza, Yip Man studiował na prestiżowej, katolickiej uczelni, Liceum Świętego Stefana. Los chciał, że natknął się w Hong Kongu na Leung Bik’a, starszego syna Leung Jana, brata kung fu Chan Wah Shun’a. Leung Bik uznał, że Yip Man posiadał odpowiedni charakter, temperament i postawę, by mógł go nauczać. Nauka u Leung Bika trwała kilka lat, aż Yip Man poznał wszystkie tajniki Wing Tsun, ale wciąż mu to nie wystarczało. Gdy miał 24 lata, wrócił do Fatshan. Tam dużo ćwiczył ze swoim starszym bratem kung fu Ng Chu So i jego uczniami dopracowując swoje umiejętności do perfekcji.

Istnieje wiele historii i anegdot o wyczynach Mistrza Yip Man-a (Ip Man-a) w Fatshan. Podobno zatkał on błyskawicznie lufę pistoletu celującego do niego żołnierza, kopnięciem wyłamał z zawiasów drzwi grubości ręki, walczył w wielu pojedynkach i za każdym razem pokonywał przeciwników w mgnieniu oka.

Pomimo wielkiej sławy w Fatshan Yip Man nie myślał o nauczaniu kogokolwiek, nawet własnego syna. W czasie drugiej wojny światowej, gdy większa część Chin znajdowała się pod japońską okupacją, rodzinna farma Mistrza została zniszczona, a jemu zaczęło się coraz gorzej powodzić. Gdy Japończycy dotarli do Fatshan, ich dowództwo zaproponowało Mistrzowi stanowisko instruktora japońskich żołnierzy. Yip Man powodowany patriotyzmem i nienawiścią do najeźdźców odrzucił tę ofertę. Po wojnie przeprowadził się wraz rodziną do Hong Kongu. Jego duma i niezwykły temperament nie pozwoliły mu znaleźć zadowalającego zajęcia, dlatego też Mistrz i jego rodzina żyli przez pewien czas w ubóstwie.

W 1949 na zaproszenie bliskiego przyjaciela Mistrz zaczął nauczać kung fu członków Stowarzyszenia Pracowników Restauracji Hong Kongu. Uczniowie na początku nie traktowali Yip Mana poważnie, ani nie przykładali zbytniej uwagi do Wing Tsun. Powód był taki, że Wing Tsun w odróżnieniu od innych styli kung fu z „długimi mostami i szerokimi pozycjami” nie był zbyt widowiskowy. Poza tym Yip Man, jak też jego nauczyciel, nie popisywał się swoimi umiejętnościami, nie mówiąc o tym, że nie brał udziału w publicznych przedstawieniach. Dlatego właśnie Wing Tsun nie był wtedy zbyt popularny. Po kilku latach nauczania pracowników restauracji, kiedy to miał jedynie kilku uczniów, otworzył własną szkołę i zaczął nauczać ludzi nie związanych ze Stowarzyszeniem Pracowników Restauracji. Wielu z jego dotychczasowych uczniów pomagało mu w otworzeniu szkoły. Wtedy właśnie Wing Tsun zaczął przyciągać uwagę miłośników kung fu. Ponieważ uczniów wciąż przybywało, szkoła Mistrza zaczęła się rozrastać. Jego własna sława oraz wieść o skuteczności Wing Tsun rosła przyciągając coraz więcej entuzjastów, zwłaszcza z kręgu oddziałów policji Hong Kongu.

Największym osiągnięciem z punktu dla popularyzacji Wing Tsun było utworzenie z pomocą kilku uczniów Sportowego Stowarzyszenia Ving Tsun w Hong Kongu. Powstało wtedy klika klas uczniowskich. W maju 1970, gdy klub się ustabilizował, Mistrz zdecydował się przejść na emeryturę i cieszyć się spokojnym życiem przekazując nauczanie i zarządzanie szkołą swojemu ulubionemu uczniowi – Leung Ting-owi.

Od tego czasu Mistrz spędzał zwykle czas pijąc samotnie herbatę w herbaciarniach rano, po południu a nawet wieczorami, lub żartując ze swoimi uczniami zapominając, że jest ich mistrzem. „Po co wielkie halo? Jesteś kimś ważnym, jeśli ludzie cię szanują”. To była jego filozofia.

W latach 1970-71 jeden z uczniów Yip Man-a, Bruce Lee, został gwiazdą filmów kung-fu. Chociaż Lee był znany ze swojego stylu Jeet Kuen Do, wielu ludzi wiedziało, że był on przez pewien czas uczniem Yip Mana. Z drugiej strony Yip Man nigdy nie był dumny, że jego uczniem był ten gwiazdor. Zawsze gdy chwalono go jako nauczyciela Bruce’s Lee, on tylko odpowiadał uśmiechem. Rzadko polemizował z ludźmi, którzy w nieuzasadniony sposób krytykowali teorie Wing Tsun. Prawda jest prawdą, a Yip Man Yip Manem. Dla pozycji Wing Tsun nie miało znaczenia, czy uczył on Bruce’a Lee, czy nie.

Yip Man i Bruce Lee - chi sau

Mistrz Yip Man i Bruce Lee w trakcie treningu chi sau

2. grudnia 1972 Wielki Mistrz odszedł zostawiając po sobie wielką sztukę walki oraz misję przekazywania jej następnym pokoleniom.

Na podstawie artykułu "The Story of Wing Tsun" (http://wingtsun.hu/eng_the_history_of_wing_tsun.htm, oryginalny artykuł znajduje się na stronie www.leungting.com).



WING TSUN W WOJSKU I POLICJI

Wing Tsun posiada skondensowany program nauczania dla wojska, jednostek specjalnych oraz policji.
Instruktorzy E.E.W.T.O regularnie prowadzą szkolenia dla  straży miejskiej i służb ochrony pogranicza.

Po podpisaniu umowy WING TSUN został wprowadzony oficjalnie do programu nauczania Węgierskich Sił Zbrojnych

debreceni_felderitok_3722 debreceni_felderitok debreceni_felderitok

debreceni_felderitok debreceni_felderitok debreceni_felderitok

debreceni_felderitok debreceni_felderitok debreceni_felderitok

Program dla wojska i policji został opracowany przez Sijo oraz Sikunga Norberta Mádaya w oparciu o zaawansowane techniki Biu Tze, drewnianego manekina oraz noży motylkowych.

Obrona przed pałką Obrona przed pałką Obrona przed pałką

Obrona przed pałką Obrona przed pałką

Obrona przed pałką Obrona przed pałką Obrona przed pałką

Obrona przed pałką Obrona przed pałką Obrona przed pałką

Poniżej zdjęcia ze szkolenia litewskich jednostek policji w Kaunas.

Litwa_szkolenie_policji Litwa_szkolenie_policji

Podziękowanie za szkolenia wystawione przez litewską policję oraz garnizon wojskowy:

Litwa_szkolenie_policji

Litwa_szkolenie_policji Litwa_szkolenie_policji Litwa_szkolenie_policji Litwa_szkolenie_policji

WING TSUN nauczany jest także w szkołach policyjnych i jednostkach wojskowych na Węgrzech jako jeden z przedmiotów.

Proste i praktyczne ruchy z formy biu tze oraz techniki drewnianego manekina   stanowią niebezpieczną broń w walce z uzbrojonym napastnikiem.

Straż_graniczna

Straż_graniczna Straż_graniczna Straż_graniczna

Instruktorzy 國際詠春總會 IWTA prowadzili także  cykliczne szkolenia dla  FBI, RAID, NOCS, GGSG9.

Na zdjęciach straż miejska w Debrecen podczas codziennego treningu:


Trening policji Trening policji

Trening policji Trening policji

Sifu Széll Gábor demonstruje technikę mangeng sao z formy drewnianego manekina:

Trening policji Trening policji Trening policji

Kopnięcie łamiące staw kolanowy Dai Chin Gerk połączone z techniką przechwytująca nóż:

Trening policji

Straż miejska ćwiczy słynne uderzenia łańcuchowe Wing Tsun:

Trening policji

Podziękowanie od oficerów Policji Węgierskiej

Trening policji Trening policji

Głównym instruktorem odpowiedzialnym za szkolenia służb mundurowych jest Sifu Szell Gabor 6. stopień mistrzowski,

Pokaz wojskowy w Hongkongu Pokaz wojskowy w Hongkongu Pokaz wojskowy w Hongkongu

Tu podczas prezentacji przed Attache Wojskowym Republiki Węgierskiej oraz przedstawicielami grup roboczych odpowiedzialnymi  za bezpieczeństwo wewnętrzne oraz jednostki specjalne (Warszawa 17.06.2009)

Pokaz dla parlamentarzystów w Warszawie

Pokaz dla parlamentarzystów w Warszawie Pokaz dla parlamentarzystów w Warszawie


METODY TRENINGOWE W WING TSUN KUNG-FU

DSC04238

Zalecane są dwa treningi tygodniowo. Jest to minimum, które pozwoli nam opanować większość technik Wing Tsun Kung Fu. Dla osób, które chcą uczyć się szybciej istnieje możliwość zajęć 3 i 4 razy w tygodniu,  a także w małej grupie oraz lekcje prywatne u instruktora. Dodatkowo Polskie Stowarzyszenie Wing Tsun organizuje raz w miesiącu weekendowe seminarium (klasa instruktorska) z Sikungiem Norbertem Madayem 8 stopień mistrzowski.

DSC04259

Każdy trening zaczynamy formą a następnie przechodzimy do ćwiczeń ataków i obrony z partnerem. Aby poprawić refleksy walki potrzebny nam jest koniecznie partner, z którym ćwiczymy cykle technik. Cykle te pozwalają nam na powtórzenie danej kombinacji setki razy w ciągu kilku minut. Techniki połączone są ze sobą jak ogniwa łańcucha i stosowane bez przerw. Każdy trening kończymy ćwiczeniami wytrzymałościowymi, siłowymi i izometrycznymi. Zajęcia uzupełnia także nauka teorii Wing Tsun Kung-Fu.

DSC_0822

Program nauczania składa się z 3. części i 12 stoipni uczniowskich:

pierwsze 4 stopnie dla początkujących( 1-4)  Siu Nim Tao i zastosowania;

4 stopnie dla średnio zaawnsowanych (5-8) Chum Kiu i zastosowania, kopnięcia, chi dan sao, lapsao, poonsao, wun sao;

4 stopnie dla zaawansowanych (9-12);

4. sekcje chisao, wolne chisao, nuk sao, lat sao, trening wolnej walki oraz walka z jednym,dwoma i trzema przeciwnikami.

DSC_0874

Program nauczania dla stopni mistrzowskich podzielony jest n 3 części:

 

stopnie techniczne 1-4.

trening technik z programu mistrzowskiego: biu tze, manekin mok yang chong, długi kij,

stopnie praktyczne 5-8.

praktykowanie kompletnego, opanowanego systemu wing tsun, noże motylkowe baart cham dao

stopnie filozoficzne 9-10.

11. stopień przyznaje się mistrzowi który „zamyka drzwi” i przestaje nauczać odchodząc na emeryturę

12. stopień mistrzowski przyznawany jest pośmiertnie

DSC_0882

Program nauczania Polskiego Stowarzyszenia Wing Tsun oparty jest na 3 filarach  opracowanych przez Mistrza Yip Man'a i Sijo w latach 60-tych:

- klasyczny program nauczania wing tsun  (100 lekcji siu nim tao, 50 lekcji chum kiu)

- program walki wing tsun

(zawierający wszystkie elementy systemu i zaawansowane techniki w skondensowanej formie, przystosowany do walki z nowoczesnymi systemami)

- program chisao (7 1/2 sekcji chisao, biutze chisao, chisao drewnianego manekina, chi gerk, wolne chisao)

DSC_0885

Osoby początkujące mają możliwość darmowego treningu próbnego, na którym poznamy proste obrony chwytów, prostych ataków oraz legendarne ciosy łańcuchowe Wing Tsun.
Nasz mistrz – Sikung  Norbert Máday (8.  stopień mistrzowski IWTA) prowadzi trzy razy w roku seminarium dla wszystkich uczniów w Warszawie, seminaria w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu  oraz klasę instruktorską.

Legenda Wing Tsun Kung-Fu – Sijo  (10. stopień mistrzowski,  ostatni prywatny uczeń mistrza Yip Man'a) z Hongkongu odwiedza naszą szkołę co roku.

Latem organizujemy obóz letni (Władysławowo) a także  obóz zimowy  (Zakopane)  oraz dwa obozy na Węgrzech – można tu ćwiczyć 6-8 godzin dziennie przez cały tydzień.

DSC04233


WYWIAD Z ADEPTEM WING TSUN KUNG-FU

Gdybyś miał mi powiedzieć krótko: czym jest Wing Tsun?

Wing Tsun Kuen to styl Kung fu, chińskiej sztuki walki. Logiczny, oparty o zasady działania ludzkiego ciała i prawa fizyki. Ten styl powstał w jednym tylko celu – jest skuteczny w walce. Nie nadaje się do sparringów sportowych, nie ma punktacji czy ograniczeń. Jeżeli zaczyna się walczyć, to tylko po to, żeby możliwie najszybciej i najskuteczniej wyłączyć przeciwnika. Ulica to nie olimpiada, więc uderzenia w czułe punkty (oczy, krtań, krocze) są jak najbardziej właściwe – przecież walczymy o życie. Styl zakłada, że walczymy z większym i silniejszym przeciwnikiem – nacisk kładzie na szybkość i precyzję uderzeń. Nie znajdziesz tutaj walki w rodzaju „kopiemy się po żebrach, zobaczymy kto pierwszy padnie”.

No dobrze, to inaczej – czemu miałbym wybrać Wing Tsun, w końcu wiele stylów reklamuje się jako „wyjątkowo skuteczna samoobrona”?

Hmmm… może spróbuję powiedzieć, dlaczego ja wybrałem Wing Tsun. Zawsze chciałem nauczyć się skutecznej sztuki walki. Na początku rozejrzałem się po kilku stylach – ogromne wrażenie na przykład zrobiła na mnie elegancja i płynność ruchów Aikido czy akrobatyczne popisy ćwiczących Capoeirę. Niestety, nie mam już osiemnastu lat, szukałem stylu który zapewniłby mi skuteczną obronę po 3-4 latach nauki. Nie siedzę godzinami na siłowni, nie mam długich nóg czy kondycji supermena. Potrzebowałem stylu, niekoniecznie eleganckiego, ale w którym mógłbym szybko i skutecznie wyłączyć przeciwnika większego i cięższego ode mnie. Kiedy poszedłem na pierwszy pokaz Wing Tsun moje wrażenia były bardzo mieszane – rany, co za młócka! Nie było akrobacyjnych kopnięć, eleganckich rzutów – tylko smugi rąk błyskawicznie niszczących przeciwnika. Dowiedziałem się, że Wing Tsun uczy prowadzenia walki „na wyczucie”, w bardzo bliskim dystansie, przy ograniczonej możliwości manewru. Akrobatyczne kopnięcia są bardzo ładne, ale spróbuj obronić się czymś takim kiedy ktoś zaatakuje Cię w windzie albo w wąskiej klatce schodowej. W Wing Tsun taki niewielki dystans to normalna sprawa! To jedyny styl jaki znam, który ma coś specjalnie wymyślonego do radzenia sobie w takich sytuacjach. To tak zwane „lepkie ręce” – po chińsku „Chi Sao”.

Właśnie, wszystkie te chińskie nazwy, co to znaczy?

To może po kolei. Kiedy zaczynasz się uczyć Wing Tsun na początku poznajesz Siu Nim Tau – pierwszą formę. To jest podstawowy zestaw ruchów, technik – który pozwala na dość skuteczną obronę. Ruchy formy można łączyć w sekwencje uderzeń, tak jak z liter można składać wyrazy.
Po opanowaniu Siu Nim Tau ćwiczący poznaje drugą formę, po chińsku nazywającą się Chum Kiu. To trudniejsza forma, która uczy współdziałania rąk, nóg oraz koordynacji ciała. To trochę tak jakbyś z wyrazów składał zdanie – cios będzie silniejszy jeżeli wyprowadzisz go dodając energię odpowiedniego ruchu nóg i zwrotu całego ciała.
Kolejną rzeczą jakiej uczy się adept Wing Tsun jest Chi Sao, czyli „lepkie ręce” o których mówiłem. To zestaw ćwiczeń służący wykształceniu odruchów.

Jak to odruchów?

Kiedy walczysz z kimś w zwarciu – wiesz, wchodzisz do ciemnej klatki schodowej i nagle ktoś Cię atakuje – oczy nie widzą wszystkiego, a nawet jeżeli zauważą coś, to i tak nie zdążysz zareagować. Wtedy właśnie działają odruchy. Jeżeli tylko twoje ręce nawiążą kontakt z przeciwnikiem, to poczują jak zmienia się napięcie jego mięśni – czyli co zrobi za chwilę. Na takim dystansie myślenie jest zbyt wolne. Jeżeli jednak nauczysz swoje ciało odpowiednich reakcji na takie sygnały, „nagrasz odruchy” – takimi instynktownymi reakcjami zdążysz się obronić. Tego właśnie uczą ćwiczenia „Chi Sao”, czyli lepkich rąk.

Brzmi sensownie… wiesz, Kung Fu zawsze mi się kojarzyło ze stylem Żurawia czy Małpy… czy wy wzorujecie się na jakimś stworzeniu?

Nie, nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy. Wing Tsun Kuen powstał w oparciu o zasady fizyki i mechaniki ludzkiego ciała. W Wing Tsun nie znajdziesz żadnych ruchów „ozdobnych”, żadnych akrobacji, salt i piruetów. Jeżeli chcesz ćwiczyć coś takiego to Wing Tsun nie jest stylem dla Ciebie. Wing Tsun to broń, jest skuteczny. Nie zrozum mnie źle – wiele technik jest eleganckich i pięknych, cała forma uderzających dłoni (po chińsku nazywająca się Biu Tze) jest po prostu niesamowita. Jednak najważniejsze jest to, czy daną techniką wyłączysz przeciwnika w ciągu 5-7 sekund a nie to, jak wygląda.

Jak wyglądają wasze treningi?

Na początku robimy formę, ale w zasadzie od razu potem zaczynamy ćwiczenia walki w parach.

Jak to, a rozgrzewka?

A czy na ulicy masz możliwość zrobić rozgrzewkę przed tym, jak ktoś Cię zaatakuje? Naszą rozgrzewką jest forma Siu Nim Tao oraz „walka z cieniem” na początku treningu. Trenujemy tak, jak walczymy – bez rozgrzewki.

Musicie mieć mnóstwo kontuzji?

To może wydać się dziwne, ale w ciągu dwóch lat moich ćwiczeń nie widziałem żadnej poważniejszej niż stłuczenie. Ćwiczymy w ochraniaczach – także po to, by móc zadawać ciosy z normalną siłą a nie tylko „markować” uderzenia. Poza tym, jakoś tak dziwnie się dzieje, że Wing Tsun przyciąga ludzi myślących i potrafiących się kontrolować. Wiemy, że druga osoba to nasz partner a nie przeciwnik i że musimy uważać na to, jak zadajemy ciosy. Naprawdę, nie ma się czego bać. Trening jest zawsze fullcontactowy ale wolną walkę poznajemy po przejściu kilku etapów chisao, wolnego chisao oraz nuk sao, dopiero po osiągnięciu odpowiednich umiejętności technicznych i poznaniu pierwszych 4. sekcji chisao ( ok. 10-12 st. uczniowskiego ) rozpoczynamy trening wolnej walki lat sao.

Kiedy można do was przyjść i zobaczyć to w akcji?

W każdą niedzielę o 13.00 zaczynamy trening… ale wiesz, samo zobaczenie to za mało. Weź ze sobą jakieś wygodne spodnie i koszulkę, pierwszy trening i tak nic nie kosztuje, poćwiczysz z nami i zobaczysz jak Ci się to podoba.
To trzeba poczuć!

Wróć na górę